Jest to bardzo ciepły film o przyjaźni, która zaczęła się w czasie II WŚ i przetrwała wiele lat.
Pięciu chłopaków, których przeżycia wojenne bardzo zbliżyły, rozstaje się na Dworcu Białoruskim wiosną 1945. Zaczyna się zwyczajne życie, każdy idzie swoją drogą. Owszem, spotykają się jeszcze chyba z raz w 1947 roku na urodzinach jednego z nich, Matwiejewa, ale potem już nie mają czasu (czy czegoś innego?) by choćby pisać do siebie, a co dopiero się spotykać. Jednak po 25 latach przyjdzie im się znów zebrać razem - na pogrzebie tegoż Matwiejewa. Pozostali (dziennikarz, księgowy, dyrektor fabryki i zwykły ślusarz) docierają na cmentarz każdy z osobna, jednak podobnie pełni smutku i zadumy. Ich spotkanie na cmentarzu to jedna z pierwszych scen w filmie - a ja już się wzruszyłam do łez. Znani aktorzy świetnie grają uczucia swoich bohaterów, ale i sytuacja jest dość bliska chyba wielu z nas. (więcej: http://filmyzsrr.blox.pl/2010/12/Dworzec-BialoruskiBelorusskij-vokzal-1970.html)
Jak ma się "Dworzec" do "Jesieni" i "Żyła sobie baba"? Po obejrzeniu tych dwóch filmów nabieram smaku na debiut Smirnowa, a jednocześnie poraża fakt, że ten świetny reżyser nie zrobił nic przez prawie cztery dekady - ogromna strata dla kina!
wwgnika
napisał(a) o Dworzec białoruski
Jest to bardzo ciepły film o przyjaźni, która zaczęła się w czasie II WŚ i przetrwała wiele lat.
Pięciu chłopaków, których przeżycia wojenne bardzo zbliżyły, rozstaje się na Dworcu Białoruskim wiosną 1945. Zaczyna się zwyczajne życie, każdy idzie swoją drogą. Owszem, spotykają się jeszcze chyba z raz w 1947 roku na urodzinach jednego z nich, Matwiejewa, ale potem już nie mają czasu (czy czegoś innego?) by choćby pisać do siebie, a co dopiero się spotykać. Jednak po 25 latach przyjdzie im się znów zebrać razem - na pogrzebie tegoż Matwiejewa. Pozostali (dziennikarz, księgowy, dyrektor fabryki i zwykły ślusarz) docierają na cmentarz każdy z osobna, jednak podobnie pełni smutku i zadumy. Ich spotkanie na cmentarzu to jedna z pierwszych scen w filmie - a ja już się wzruszyłam do łez. Znani aktorzy świetnie grają uczucia swoich bohaterów, ale i sytuacja jest dość bliska chyba wielu z nas. (więcej: http://filmyzsrr.blox.pl/2010/12/Dworzec-BialoruskiBelorusskij-vokzal-1970.html)
michuk
Jak ma się "Dworzec" do "Jesieni" i "Żyła sobie baba"? Po obejrzeniu tych dwóch filmów nabieram smaku na debiut Smirnowa, a jednocześnie poraża fakt, że ten świetny reżyser nie zrobił nic przez prawie cztery dekady - ogromna strata dla kina!
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook